Wipler dał Tuskowi ultimatum. "Oczekuję przeprosin do północy"

Dodano:
Poseł Konfederacji Przemysław Wipler (C) i europosłanka Ewa Zajączkowska (P) i Sławomir Mentzen (L) Źródło: PAP / Szymon Pulcyn
Donald Tusk stwierdził, że fundacja Przemysława Wiplera otrzymała 70 tys. euro. Poseł Konfederacji zapewnia, że nie pozostawi insynuacji premiera bez odpowiedzi.

Podczas konferencji prasowej poświęconej kryptowalutom premier przekazał, że dysponuje "niepokojącymi informacjami, które "rodzą dramatyczne pytania" o to, dlaczego opozycja blokuje te rozwiązania.

– Na przełomie października i listopada 2025 r., miesiąc przed głosowaniem weta prezydenta w sprawie regulacji rynku kryptowalut, Przemysław Kral, prezes zarządu Zondacrypto dokonał wpłaty 450 tys. zł na rzecz Fundacji Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobro, natomiast spółka z nim powiązana wpłaciła do Fundacji Dobry Rząd Przemysława Wiplera 70 tys. euro oraz była głównym sponsorem imprezy CPAC w Polsce w trakcie ostatniej kampanii prezydenckiej – mówił premier.

Tusk będzie musiał przeprosić?

Teraz do jego zarzutów odniósł się sam Przemysław Wipler. Polityk stwierdził w opublikowanym oświadczeniu, że insynuacje premiera są "kłamliwe".

"Sugestie formułowane przez Donalda Tuska, jakoby działalność Fundacji Dobry Rząd miała związek z prezydenckim wetem rządowej ustawy o kryptoaktywach, są absurdalne i stanowią insynuację naruszającą moje dobre imię. Nie prowadziłem jakichkolwiek rozmów dotyczących tej ustawy z jakimikolwiek przedstawicielami Kancelarii Prezydenta" – zapewnia Wipler.

Polityk przekonuje, że nie brał też żadnego udziału w pracach nad poselskim projektem ustawy wdrażającej rozporządzenie MiCA regulujące rynek kryptowalut. "Oczekuję w tej sprawie przeprosin od Donalda Tuska dziś do północy. W przeciwnym razie złożę zawiadomienie do prokuratury w zakresie pomówienia, którego się dopuścił, a także przekroczenia przez niego uprawnień polegającego na publicznym posługiwaniu się informacjami gromadzonymi przez ABW" – poinformował.

Wipler: Tusk przesadził, zapłaci

"Ponadto zażądam na piśmie informacji dotyczącej podstawy prawnej działań inwigilacyjnych prowadzonych wobec instytucji powiązanych z polityczną opozycją a także podstawy prawnej upublicznienia przez Donalda Tuska informacji zbieranych przez służby specjalne" – napisał.

Jak dodał fundacja Dobry Rząd nie korzysta z państwowych grantów i nie otrzymuje wsparcia od spółek skarbu państwa. "Finansujemy naszą działalność ekspercką w sposób legalny – wyłącznie ze środków pochodzących od prywatnych darczyńców i firm" – napisał.

Wipler podkreślił, że uważa rządowy projekt ustawy o kryptoaktywach za "fatalny" i najbardziej rygorystyczny w całej Unii Europejskiej. Jego zdaniem wejście w życie przepisów forsowanych przez rząd miałoby dewastujący wpływ dla całego rynku.

"Chciałbym zauważyć, że tylko ktoś, kto nie ma pojęcia o rynku kryptoaktywów, może sądzić, że wejście w życie rządowej ustawy o kryptoaktywach, mogłoby w jakikolwiek sposób zaszkodzić działalności giełdy zondacrypto, która funkcjonuje w oparciu o licencję wydaną w Estonii i jest nadzorowana przez tamtejszego regulatora. Z publicznie dostępnych informacji wynika również, że spółka nigdy nie zamierzała ubiegać się o licencję w Polsce. W polityce Twoi wrogowie świadczą o Tobie. Donald Tusk przesadził, złamał prawo i zapłaci za to" – napisał poseł Konfederacji.


Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...